|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
Freude - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book
|
poniedziałek, 19 października 2009
18 października 2009 r. zmarł w Szwajcarii, po ciężkiej chorobie dr hab. med. Jan Pyszko
![]() W niedzielę, 18 października zmarł w Szwajcarii, po ciężkiej chorobie dr hab. med. Jan Pyszko, wielki patriota, człowiek prawy, oddany polskiej sprawie, kandydat na prezydenta Polski w 2005r. Jan Pyszko ukończył studia medyczne na Uniwersytecie im. Polackiego w Ołomuńcu w 1956r. i Uniwersytecie Bazylejskim - egzamin państwowy z medycyny zdał w 1979r. Doktorat uzyskał w 1963 a habilitację pięć lat później, specjalizację w chirurgii I i II stopnia uzyskał w 1967r.. Autor 25 publikacji naukowych z zakresu medycyny, 19 kongresów narodowych i międzynarodowych, wybudował laboratorium chirurgii eksperymentalnej w klinice chirurgicznej w Ołomuńcu. Kawaler Orderu "Polonia Semper Fidelis" (1996) oraz "Polonia Mater Nostra est" (2003), dwukrotnie dekorowany medalem Senatu RP w 1999 i 2000r., odznaczony medalem Zasługi ZHR. W 2000r. otrzymał Dyplom tygodnika „Nasza Polska” a w 2004r. w dowód uznania za „zasługi dla jednoczenia organizacji polskich", wyróżniony Dyplomem na I Kongresie Polonii obu Ameryk w Urugwaju. Od 1999 roku założyciel i prezes polsko-polonijnej ORGANIZACJI NARODU POLSKIEGO - Ligi Polskiej, pierwszej światowej polskiej partii politycznej integrującej rodaków w kraju i na emigracji. Prezes Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii, założyciel i prezes Polskiego Forum Bazylejskiego w Szwajcarii (1994-1995) powołanego w celu organizowania intelektualnej pomocy dla Polski(...). http://www.onp-lp.org/article.php?uid=203
sobota, 08 sierpnia 2009
Jan Pyszko: czy Liga Polska - Organizacja Narodu Polskiego jest organizacją kryptojudaistyczną?
Przedruk z kworum.com Dla czytelników ProPolonia.pl znalazłem stanowisko szefa ONP-LP, w związku z pomawianiem go w mediach.
W komentarzu do artykułu „20 lat po agresji czeskiej na Polskę” opublikowanego w styczniu br. w polsko-polonijnej Gazecie Internetowej KWORUM, znajduje się pytanie, czy Liga Polska - Organizacja Narodu Polskiego jest organizacją kryptojudaistyczną? W odpowiedzi, stwierdzam, że ONP-LP nie jest stronnictwem kryptojudaistycznym i
nie ma żadnych powiązań i kontaktów z jakąkolwiek tajną, obcą lub nielegalną
organizacją w kraju lub po za jej granicami. Dlaczego więc już od kilku lat
powtarzają się podobne pytania i zarzuty w kraju i na emigracji? W imieniu Rady
Naczelnej ONP-LP jestem zobowiązany jeszcze raz wymienić powody i osoby
szerzące podobne kłamstwa, formalnie namierzone przeciw mnie, jako
założycielowi polsko – polonijnej organizacji politycznej, w rzeczywistości
jednak, były wymierzone przeciw Polonii, w obawie przed jej udziałem w życiu
politycznym naszego kraju. Można się domyślać, że osoby tendencyjnie szerzące antypolskie
i antypolonijne kłamstwa są związani z agenturą, często niepolskiego
pochodzenia i są obrońcami antynarodowego spisku Magdalenki i „okrągłego
stołu”. Niespodziewanie, 2 czerwca 2002 roku, podczas „rozmów niedokończonych” w audycji
Radia Maryja, odezwał się głos pani K. P. z Oleśnicy, Żydówki, bliskiej
zaufanej o. Rydzyka, która odczytała przygotowany dłuższy tekst, w którym m.
in. Oznajmiła,... „że prezes LP dr Jan Pyszko sam się przyznał, że jest Żydem,
ale stwierdził, że jest demokratycznym Żydem”.... Prowadzący audycję o. Król
podziękował serdecznie pani K. G. za tak ważną wiadomość. Rekapitulując całość jednym zdaniem, można powiedzieć, że obok żydokomunistów i
libertyńców, również niektórzy „narodowcy i patrioci” razem z Radiem Maryja nie
szanują Polonii, aczkolwiek wiele lat chętnie z jej pomocy korzystali.
Dr Jan Pyszko http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=107&pid=1457#comments
piątek, 03 października 2008
proces przeciw zbrodniarzom stanu wojennego ma jeszcze inny wymiar
Trybunał Narodowy miałby się zająć również członkami „Krzywego Koła” oraz KOR-u, aby do końca wyjaśnić ich haniebną rolę, zdrady całego ruchu solidarnościowego oraz ich udział w przygotowaniu stanu wojennego. Wyżej wymieniony triumwirat, późniejszy sygnatariusz „okrągłego stołu”, umożliwił żydo-komunistycznej klice wypowiedzenie wojny narodowi, przez Jaruzelskiego, Kiszczaka, całego politbiuro PZPR i paru generałów wojska i policji. Wszyscy dotychczas wymieniani ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność, za morderstwa dziesiątek polskich patriotów i patriotycznie myślących księży oraz za wypędzenie z kraju co najmniej miliona młodych, często dobrze wykształconych rodaków, - najlepszych synów i córek, trzonu naszego narodu. Trybunał, przed którym mieliby stanąć winowajcy tragedii narodowej, powinien kierować się duchem norymbergi i wydać, wyrok sprawiedliwy, odpowiadający zbrodni przez nich popełnionych - wyrok za boleść, łzy, biedę i tułaczkę milionów niewinnych ludzi. Wybór Jaruzelskiego na prezydenta państwa oraz masona Mazowieckiego na premiera przez okrągłostołowych zdrajców wołał o pomstę do nieba i był jednoznacznym sygnałem zdrady narodowej, niestety wczas niezauważonej a często nawet bagatelizowanej, której konsekwencję odczuwa naród nasz po dzień dzisiejszy. „Procesy” przeciw sprawcom stanu wojennego miały charakter raczej fikcyjny i toczą się już całe lata, zawsze jednak udało się żydokomunie doprowadzić je do nikąd. Przecież, właśnie stanowi wojennemu, masoneria i agentura zawdzięcza ponowne uchwycenie władzy w Polsce. Czy tym razem waga sprawiedliwości będzie mogła powiedzieć ostatnie słowo i wydać sprawiedliwy wyrok ? Nie jest to tak pewne. Bo kruk krukowi oka nie wydziobie a władza w Polsce znajduje się w dalszym ciągu w rękach żydoagentury i komunistów. Rozpoczęty proces przeciw zbrodniarzom stanu wojennego ma jeszcze inny ważny wymiar. Po jego przebiegu i wyniku będzie można ocenić, czy doszło, do co najmniej częściowej dekomunizacji sądownictwa i jak mocny ma jeszcze wpływ agenturalna żydokomuna na „niezależne” sądy i całą jurysdykcję w naszym kraju. Proces ten w wymiarze moralnym jest dla żyjących rodzin - po pomordowanych mężach, córkach, synach i krewnych, więzionych, prześladowanych, gnębionych i wypędzonych z kraju, miliona młodych rodaków i rodaczek, ważnym pierwszym aktem sprawiedliwości społecznej. Ten proces dotyczy bezpośrednio nas wszystkich Polaków, w kraju i na emigracji. Z tego powodu powinniśmy śledzić jego przebieg w TV, radiu i prasie oraz zwracać uwagę na wypowiedzi różnych osób, szczególnie tak zwanych „prominentów, autorytetów”, wybrańców oraz przedstawicieli partii politycznych. Może to być pewien rodzaj weryfikacji parlamentu, rządu i różnego rodzaju politykierów. Mamy okazję wzbogacić się o nowe doświadczenia i uświadomić sobie naszą odpowiedzialność za nasz kraj, za nas samych i nasze rodziny oraz wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski w czasie wyborów, przed urną wyborczą. Dr Jan Pyszko Prezes Organizacji Narodu Polskiego Ligi Polskiej Wrzesień 2008r http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1747
sobota, 05 kwietnia 2008
zyd zuercher: mamy wariata, Jana Pyszko, ma kupe forsy, jezdzi po swiecie, byloby to smieszne, gdyby nie bylo szkodliwe
2007/02/14 14:53:18 Dobrze, ze o tym piszesz. Bo problem z tymi frustratami jest powazny. My, tu w Szwajcarii, (...) Mamy tez jednak takiego wariata: Jana Pyszko, ktory zalozyl sobie organizacje pt. "Stowarzyszenie Organizacji Polonijnych w Szwajcarii" (czy cos w tym guscie) i nie dosc, ze nic nie robi dla Polonii, to jeszcze jatrzy, sieje zamet i wysyla pelne nienawisci listy do wszystkich i na wszystkich. No i oczywiscie uzurpuje sobie prawo reprezentowania szwajcarskiej Polonii. Ma kupe forsy wiec jezdzi po swiecie i opowiada dyrdymaly o drugim Izraelu w Polsce. Idiota straszny. No i oczywiscie przyjazni sie z tym twoim Kobylanskim. Zreszta mozna i o Pyszce troche poczytac na tym blogu usopalu. Byloby to moze i smieszne, gdyby nie bylo tak szkodliwe. od Prawicy w Rzeczypospolitej: * Andrzej Stelmachowski, Doradca Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, * Jan Olszewski, Doradca Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, * - Do Pana Haducha Szanowny Panie! Pana apel o konsolidację Polonii na całym świecie jest tak porywający- że aż nierealny. Być może gdyby napisał go jakiś Cadyk - większość tych ortodoksyjnych i nieortodoksyjnych idąc za echem wezwań praprzywódcy Mojżesza - poderwałaby się do świętego dzieła jedności i walki o szczastie i dobrobyt ojczyzny. Cały problem w tym, że w potoku pięknych słów i setek apeli - nawet prosty chłop z bieszczadzkiej wsi - pomimo szczerej chęci uczynienia Polski silną , mądrą i bogatą - wietrzy interesy różnych nawiedzonych i intelektualnych cwaniaków. A nawet zaprzysiężonych wrogów Polaków i polskości - których wśród emigracji - nie brakuje. Takich co na grzbiecie oszołomionej czerni chcą wjechać do Niniwy. Wielu z nich niby popiera konieczne i zdecydowane decyzje majace uczynić nasz kraj na powrót normalnym - a nie folwarkiem potomków Bermana. W rzeczywistości spija z ust Solzmana miód kłamstw i okrągłych frazesów. Ponieważ sygnuje Pan apel swoim nazwiskiem - sądzę , że odezwą się Ci , którzy idąć śladem Pana korzeni genealogicznych i drogi życiowej - pomogą tej skołatanej - a chętnej jeszcze do działania masie patriotów , ludzi prawych i myślących - osądzić , - czy jest Pan tym , który wchodzi przez bramę i "owce " go znają. Nie posądzam Pana o złe intencje. Te dość szybko wychodzą na wierzch. Gdyby udało się skłonić i przekonać rozproszoną Polonię do mówienia jednym i czystym głosem - byłoby to dzieło na miarę największych tego świata. Jednak 99% Polaków emigrantów nie jest ideową emigracją polityczną - a ekonomiczną. I tego co Pan pisze - nawet nie czytają... "Tłum krzyczy jednymi wielkimi ustami, ale je tysiącem małych". Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966). Mozets Stalowa Wola dnia 23 kwietnia 2007r. Polska ----- Original Message ---- From: mozets To: donatlusk@o2.pl; Krzysztof Cierpisz Cc: Zygmunt Haduch Suski Sent: Sunday, 22 April, 2007 11:42:44 PM Subject: Re: sowa magazyn europejski dlaczego rozsyla Pan apel zyda Haduch-Suskiego, ktory ukrywa żydowską część swojego nazwiska SUSKI, a biskup SUSKI nie ukrywa?
niedziela, 04 lutego 2007
Ambasador RP w Szwajcarii, Janusz Niesyto prowadzi działalność agenturalno-rozbijacką wśród Polonii
Szanowna Pani Minister Anna Elżbieta Fotyga Ministerstwo Spraw Zagranicznych AL. J. Ch. Szucha 23 00-580 Warszawa Wielce Szanowna Pani Minister Minął już rok od chwili zwycięstwa wyborczego „Prawa i Sprawiedliwości”; zwycięstwa, które wlało w serca milionów Polaków nadzieję na gruntowne zmiany polityczne w ich Ojczyźnie a tym samym na poprawę ich losu i to nie tylko w aspekcie materialnym lecz nade wszystko w wymiarze duchowym. Podobne nadzieje wiązały z tymi zmianami środowiska polonijne na całym świecie, przede wszystkim zaś te, w mrocznych czasach komunizmu a także w zmarnowanych latach tzw. Transformacji 1990 – 2005, liczyły na zdecydowane przemiany ustrojowe. Polonia szwajcarska z uwagą śledzi sytuację w Polsce oraz poczynania władz w Warszawie. Wiele z tych działań budzi nasze uznanie ale też i uzasadnione obawy, że przemiany w Polsce, dokonywane zbyt wolno i niezdecydowanie, w pewnym momencie utkną w koleinach niemożności czy wręcz zaniedbania. Do dziedziny tej zaliczamy politykę zagraniczną a przede wszystkim w jej ramach odnowę kadrową. Dla nikogo interesującego się polityką nie jest tajemnicą, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nadal zaliczane jest do tych sektorów władzy w których najmocniej osadziła się żydokomunistyczna kadra wykorzystująca wszelkie możliwe okazje by torpedować, czy przynajmniej osłabiać, działania rządu polskiego a tym samym szkodzić polskiej racji stanu. Wymiana urzędników na placówkach zagranicznych postępuje zbyt wolno i w sposób, nie obrażając, dyletancki. Nie można bowiem ograniczać się do zmian w ambasadach i konsulatach pojedynczych osób lecz kompletnie odnawiać składy personalne zapobiegając tym samym utrwalaniu się starego porządku i wpływów „wrogiego układu”. Taką sytuacją mamy w Szwajcarii, gdzie tutejsi pracownicy ambasady i konsulatu wyraźnie okazują niechęć do środowiska tutejszej diaspory reprezentującej postawę patriotyczno-niepodległościową. Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii ZOP, będący dachową organizacją skupiającą działające na terenie Szwajcarii polskie kluby i związki, do którego należą również dwie najważniejsze instytucje, a mianowicie Polskie Misje Katolickie we Fryburgu i Zurychu, odczuwa najbardziej brak właściwych ludzi na polskich placówkach dyplomatycznych i konsularnych w Bernie. Pracują w nich nadal osoby blisko związane personalnie i ideowo z komunistycznymi oraz tzw. libertyńskimi kręgami w kraju, wrogo wręcz nastawione do środowiska patriotyczno-niepodległościowego skupionego wokół ZOP. Szanowna Pani Minister W tym kontekście niepokojąca jest działalność pana Janusza Niesyto, ambasadora RP w Szwajcarii, który podobnie jak jego poprzednik, pan Margański, przekracza uprawnienia dyplomatyczne, prowadząc bojkot Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii. Widzimy w tym działanie celowe, mające prowadzić do rozbicia jedności wśród polskich patriotycznych organizacji. Procederowi temu Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii musi przeciwstawiać się z mocy statutu a także w interesie tutejszej polskiej, w większości patriotycznie nastawionej diaspory. Domagamy się by Pan Janusz Niesyto, reprezentujący urząd Premiera oraz Prezydenta RP, a kontynuując znaną nam z czasów Polski Ludowej politykę agenturalno-rozbijacką, absolutnie sprzeczną z polską racją stanu oraz interesem najwyższych władz państwowych, został bezzwłocznie z tego godnego urzędu odwołany. Szanowna Pani Minister Wiemy dobrze, że podobne problemy mają właściwie wszystkie środowiska polonijne na całym świecie, i że jest to problem globalny wymagający szybkiego i skutecznego rozwiązania. Polska diaspora w większości jest wprawdzie politycznie bierna ale jej postawa oraz przekonania polityczne są zdecydowanie bliskie obecnym władzom w Polsce i potencjału tego, zmarnować nie można. A działania zmierzające do rozbicia jedności Polaków, wprowadzanie zamieszania w ich środowiskach, marginalizacja czy wręcz likwidacja tematów o treści patriotycznej i niepodległościowej, prowadzone są z całą mocą i konsekwencją. Jak widać kręgom tym nie zbywa na doświadczeniu, ani na logistyce ani na środkach finansowych. Większość ich mocno związana jest właśnie z polskimi placówkami dyplomatycznymi. I tu koło się zamyka. Nie jesteśmy w stanie, jako organizacje polonijne, skutecznie przeciwstawić się działaniom wrogich Polsce sił, dysponującym ogromnym potencjałem i perfidnie wykorzystujących stojącą dla nich otworem infrastrukturę oraz ogromne środki finansowe. Rozumiemy, że przedstawione przez nas problemy mają charakter ogólnikowy, wszelako jesteśmy w każdej chwili gotowi służyć szczegółowymi materiałami dotyczącymi dręczących diasporę problemów, i to widzianych przez szerszy pryzmat ogólnych interesów Państwa Polskiego. Będziemy radzi otrzymać od Pani Minister odpowiedź na najważniejszy w tej chwili dla nas Polaków w Szwajcarii problem, wymiany kadrowej na polskich placówkach dyplomatyczno – konsularnych w Bernie. Pozostajemy z wyrazami prawdziwej sympatii, zapewniając przy tym o naszym poparciu dla Rządu pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, pana Lecha Kaczyńskiego. Do wiadomości: Pan Prezydent RP Lech Kaczyński, Warszawa Pan Prezes Rady Ministrów Jarosław Kaczyński, Warszawa Za Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii Dr Jan Pyszko – prezes Stanisław Komorski – sekretarz Binningen, dnia 13 grudnia 2006 r. ----- Original Message ----- From: KWORUM To: SOWA Sent: Saturday, February 03, 2007 11:34 AM Subject: Czytaj KWORUM Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii domaga się odwołania ze stanowiska ambasadora Janusza Niesyto. List w tej sprawie do Anny Fotygi - pani minister spraw zagranicznych RP, został przez ZOP wysłany (również do prezydenta i premiera) już w połowie grudnia. Do dziś brak odpowiedzi. List ten został już opublikowany w Gazecie Internetowej KWORUM www.kworum.com.pl Jest również zamieszczony poniżej. Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia GI KWORUM, w której codziennie znaleźć można aktualne informacje jak również ciekawe artykuły, publikowane w kilkunastu działach tematycznych. Pod każdym artykułem jest możliwość dodania własnego komentarza. Na łamach Gazety cały czas toczy się dyskusja na temat lustracji, dekomunizacji, jak również o przyszłości Polski. JAKA MA BYĆ I CZYJA MA BYĆ. Włącz się i TY do dyskusji. To medium powstało, by łączyć Polaków, dlatego tak ważna jest dyskusja merytoryczna, pełna troski o nasze jutro. Z przyjemnością pragniemy zakomunikować, że właśnie taka przyjazna i twórcza atmosfera na naszych łamach panuje. My doskonale wiemy czego chcemy. Serdecznie zapraszamy do lektury i namawiamy do aktywności, działajmy w naszym wspólnym interesie. Redakcja Polsko-Polonijnej Gazety Internetowej KWORUM
czwartek, 09 marca 2006
Witam iprzesyłam nowe artykuły pisane pod egidą polsko-polonjnej ONP-LP; tekst dr Jana Pyszki pt. "Prowokacja" oraz zapowiadane wcześniej kolejne 2 odcinki pod wspólnym tytułem: "Budujemy czy naprawiamy", Andrzeja R. Lipińskiego. Na kolejne artykuły z tego cyklu oraz inne ciekawe teksty, zapraszam na oficjalną stronę ONP-LP www.onp-lp.org PozdrawiamZbigniew SkowrońskiONP-LPWarszawawww.onp-lp.org
poniedziałek, 13 lutego 2006
(...) Organizacja Narodu Polskiego ze zwiększoną czujnością będzie obecnie pilnowała realizowania wyborczej obietnicy naprawy państwa polskiego, szczególnie w tych punktach, gdzie pokrywa się to z programem ONP i w razie odchodzenia od zamierzonego celu, zapowiada wyrażanie sprzeciwu i organizowanie różnych form protestu. Wszyscy zebrani mieli możliwość wypowiedzenia się w sprawach bieżących; prezentowano różne pomysły odnośnie dalszego działania organizacji. Sformułowano wiele pytań, na które wyczerpująco odpowiadał prezes ONP Jan Pyszko, jak również obecny na spotkaniu przedstawiciel Polonii Bonifacy Pisarek z Chicago. Dyskutowano również o jesiennych wyborach samorządowych i ustalono, że ONP będzie prowadziła rozmowy z ugrupowaniami pozaparlamentarnymi, w celu stworzenia jednej listy wyborczej (...)
czwartek, 12 stycznia 2006
Jan Pyszko w Radiu POLONIA 2000 Chicago 6.01.2006 r.
Pozdrawiam wszystkich słuchaczy Radia Polonia 2000 i przesyłam najserdeczniejsze życzenia zdrowia, wszelkiej pomyślności i osiągnięcia nowych sukcesów w życiu osobistym i zawodowym wszystkim Rodakom w Chicago, w Stanach Zjednoczonych i na całym Kontynencie Amerykańskim. Kiedy przed rokiem, na zakończenie starego roku, spotkaliśmy się przy głośnikach życzliwego nam Radia Polonia 2000, prócz osobistych życzeń myśleliśmy również o naszej dalekiej Ojczyźnie – o Polsce. Spoglądaliśmy wówczas z nadzieją na następny 2005 rok w oczekiwaniu zasadniczych zmian w polskim Parlamencie, Rządzie i Pałacu Prezydenckim, aby po 66 latach oczekiwań znów Polska była Polską. Odrzucenie przed 17-stu laty jarzma bolszewickiego komunizmu nie przyniosło jednak pełnej wolności naszemu Narodu, ani polskiemu państwu. Już pierwszy, tak zwany „solidarnościowy” rząd Mazowieckiego o założeniach liberalno-trockistowskich rozpoczął proces wyniszczania polskiego państwa, majątku narodowego, potencjału produkcyjnego i polskiej wsi. Władza polityczna i gospodarczo-finansowa kraju pozostała jednak przez całe lata w tych samych rękach co przed rokiem 89-tym tylko z tą różnicą, że na ekranach telewizyjnych prezentowały się niektóre nowe twarze z nowymi nazwiskami, zaś prasa obfitowała w chwalebne slogany o wolności i demokracji. W tym babilonie przemian uwierzyliśmy perfidnej propagandzie, zagubiliśmy się i straciliśmy możliwość rozpoznania- kto jest kim. W związku z tym, nieświadomi i zdezorientowani Rodacy, ulegający złudzeniom i wpływom medialnym, w czasie wyborów oddawali swój głos nieraz na własnych katów, rzezimieszków, oszustów i agentów obcych państw. Jednym z efektywnych sposobów wprowadzania zamieszania społecznego i dezorientacji w celu wyniszczania aktywnych patriotycznie myślących Polaków i organizacji pronarodowych, było fałszowanie pochodzenia, prawdę mówiących osób i nie będących na linii poprawności politycznej. Takich Polaków nagłaśniano medialnie jako Żydów i masonów, zaś skutecznych masonów i Żydów promowano na światłych Polaków i Katolików. Jedna ze znanych rozgłośni radiowych w Polsce w celu rozbicia polsko-polonijnej Organizacji Narodu Polskiego-Ligi Polskiej „ochrzciła” mnie przed dwoma laty na tak zw. „demokratycznego Żyda” i wyrządziła celowo wielką krzywdę naszej organizacji i politycznie aktywnym Rodakom w kraju i na emigracji. W grudniu ubiegłego roku ta sama stacja radiowa promowała obecnego prezydenta RP na „twardego” Polaka i „twardego” Katolika. Takie i podobne praktyki fałszowania prawdy otwierały i otwierają drzwi do najwyższych stanowisk państwowych osobom nie zawsze właściwym, również agenturalnym i Polakom obcym. Powróćmy jednak do ubiegłego roku: Po dotychczasowym nierządzie, szanse na wybór nowego parlamentu z uczciwych Polaków, z których wyłoniłby się polski rząd, oraz wybór prezydenta -Polaka, który swym doświadczeniem , mądrością i sercem wyprowadziłby nasz kraj na prostą drogę odbudowy, były największe w ostatnich 15-stu latach. Dlaczego więc tak oczekiwanego i upragnionego celu zmiany politycznej w Polsce nie byliśmy zdolni osiągnąć? Ideały powstania narodowego „Solidarności”, zdradzone przez korowców i ich popleczników, a następnie ujarzmienie narodu przez stan wojenny, podczas którego opuściło nasz kraj co najmniej jeden milion najwartościowszych i patriotycznie uświadomionych córek i synów, osłabiło moralnie i intelektualnie Polskę do tego stopnia, że sygnatariusze spisku z Magdalenki, „okrągłego stołu” i „grubej kreski”, w większości pochodzenia żydowskiego, mogli bez większych przeszkód przejąć władzę na następne lata aż po dzień dzisiejszy. W tej sytuacji wyrafinowaną propagandą libertyńską i masowym bezrobociem nie było trudno podzielić już tak ciężko doświadczany naród polski. Aktywna i narodowo świadoma część społeczeństwa polskiego była coraz bardziej spychana na margines społeczny, polityczny i zawodowy. Rosnąca bieda i nędza milionów polskich rodzin, rodziła pasywność i obojętność w stosunku do brania udziału w życiu społecznym i politycznym kraju i jak również brania udziału w jakichkolwiek wyborach i głosowaniach. Naród polski pozbawiony wsparcia moralnego, przywódców, pracy i środków informacyjnych jest pozostawiony sam na pastwę losu. Każda siła przywódcza, przede wszystkim istnienie Organizacji Narodu Polskiego-Ligi Polskiej jest medialnie hermetycznie izolowane, przemilczane i różnymi sposobami zwalczane. Naród pozbawiony majątku, zamiast chlebem, karmiony pustą nadzieją, traci wiarę we własne państwo, które stopniowo przekształca się w protektorat obcych interesów. W tej sytuacji dotychczas pozaparlamentarne partie pronarodowe nie miały szans wejścia do nowego parlamentu, który jest merytorycznie i politycznie mało efektywny. Przy liczeniu głosów stosuje się nadal tradycyjną metodę stalinowską, zmodernizowaną o komputer, posłuszny jego programistom. Dokładność tej metody liczenia głosów jest zadziwiająca – wyniki głosowania przy wyborach prezydenckich były znane już kilkadziesiąt minut po oficjalnym zamknięciu urn wyborczych , zaś wyniki komputerowe były aż do złudzenia podobne do „sondaży” przedwyborczych, nie raz opracowanych wcześniej na zamówienie. Liczenie głosów w placówkach dyplomatycznych, za granicami Rzeczypospolitej, było w kompetencji konsula - urzędnika państwowego. Między innymi zdarzył się przypadek, że członek Komisji Wyborczej namawiał elektora, by nie oddawał głosu na kandydata na prezydenta Jana Pyszkę. Nie dziwmy się więc wynikom głosowania przy wyborach prezydenckich, które nie były ani bezstronne ani prawidłowe. Mój program wyborczy był na spotkaniach z wyborcami przyjmowany pozytywnie a przez kompetentnych fachowców uważany za bardzo dobry, szczególnie jeśli chodzi o rozwój wsi i rolnictwa, służbę zdrowia, współpracę z Polonią, o inwestycje i gospodarkę narodową, jak również o szkolnictwo i politykę zagraniczną. Komisja Programowa ONP-LP po konsultacji z kompetentnymi osobistościami z Polonii wypracowała metody realizacji całego programu naprawy Rzeczypospolitej z priorytetowym i szczególnym akcentem problemu redukcji bezrobocia i zahamowaniu masowej emigracji polskiej młodzieży, Moim pierwszym zadaniem, jako prezydenta Rzeczypospolitej Polski, byłoby unieważnienie uzgodnień z Magdalenki, Okrągłego Stołu i Grubej Kreski, które uważam za spisek przeciw Narodowi Polskiemu i które stoją w drodze do odbudowy państwa i zachowania pełnej suwerenności politycznej i gospodarczej. Dlaczego w ostatnich wyborach parlamentarno-prezydenckich znów zwyciężył spisek okrągłostołowy, kiedy nadarzała się realna szansa zbudowania silnego bloku prawicowo-patriotycznego? Pod patronatem Radia Maryja powstał Ruch Społeczny „Odrodzenie Polski”, koło którego miały się skupiać inne organizacje i razem wytworzyć silny blok prawicowy. Jednak kiedy konsolidacja Ruchu dobrze się zapowiadała, odsunięto „dziecko od piersi matki”. Tą samą drogą powstał następny ruch przedwyborczy pod nazwą „Dom Ojczysty”. Również dla tego ruchu został przewidziany „krótki czas trwania” a jego miejsce zajął już trzeci z rzędu „Ruch Patriotyczny”, który miał stanowić jądro mocnej prawicy z silną pozycją w przyszłym parlamencie. Po niedługim czasie przepadł również „Ruch Patriotyczny” bez wieści a do słowa doszła będąca już na scenie politycznej zagospodarowana partia „Prawa i Sprawiedliwości”, budująca swój program na zmowie okrągłostołowej i mająca silne wsparcie w Radiu Maryja. Pod pozorem jednoczenia prawicy przed wyborami jesiennymi, rozbito konsolidujący się ruch narodowo-patriotyczny na poszczególne ugrupowania, by przekonać polski elektorat, że jedyną „prawicą” na scenie politycznej jest tylko PiS. spełniali po temu warunki: nie szczycą się polską krwią ani polskim sercem, są zdecydowanymi zwolennikami Unii Europejskiej
Po bankructwie politycznym postkomunistycznej lewicy, kręgi liberalno-masońskie za pośrednictwem niepolskich środków medialnych oraz dziesięciomilionowego wsparcia finansowego ze źródeł bliżej nieznanych, zadecydowały o tym, że tylko kandydaci libertyńskiego pochodzenia partii politycznych PiS lub PO mogą zająć miejsce w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Obaj kandydaci spełniali po temu warunki: nie szczycą się polską krwią ani polskim sercem, są zdecydowanymi zwolennikami Unii Europejskiej, obaj będą kontynuowali dotychczasową destruktywną politykę gospodarczą z prywatyzacją reszty majątku narodowego oraz judaizację kraju. W tej sytuacji żaden z pozostałych kandydatów nie miał najmniejszych szans na zwycięstwo. Podczas całej kampanii wyborczej rzucano mi kłody pod nogi, nie dopuszczano jak innych kandydatów do radia i telewizji , lekceważąc Konstytucję RP i wszelkie demokratyczne normy prawa i powinności - z powodu narodowego programu odbudowy kraju, moich patriotycznych przekonań i głoszenia gotowości unieważnienia paktu okrągłostołowego. Już od założenia polsko-polonijnej Organizacji Narodu Polskiego - przed 5 laty, należę do polityków medialnie niepożądanych i dlatego jestem blokowany w Polsce. Dużo Rodaków nie jest sobie świadoma tego, że po przegranych wyborach jesiennych Polska stoi na śliskiej pozycji ogólnopaństwowej i grozi jej wynarodowienie, upadek społeczny, kryzys oraz obca władza mniejszości. Polonia zamieszkała na wszystkich kontynentach, zatroskana o los swej Ojczyzny, z wielką uwagą śledzi zmiany polityczne w kraju. Rodacy żyjący na emigracji musieli jeszcze raz gorzko doświadczyć, że wielu setek milionów dolarowej pomocy dla kraju nie przyniosła oczekiwanego efektu odbudowy Polski, która coraz bardziej tonie w chaosie i upadku gospodarczo-społecznym i anemii świadomości narodowej oraz patriotyzmu. Brak polskiej inteligencji i elity przywódczej, wymordowanej przez bolszewików, Niemców i komunistów przynosi swe żniwo i negatywne skutki dla państwa polskiego. Tylko we współpracy z Polonią, to jest 1/3 ilości narodu, żyjącego poza granicami własnej Ojczyzny, podobnie jak po I wojnie światowej, możemy po odrzuceniu libertyńskiej władzy, znów odbudować nasz kraj. Kto tego nie zrozumiał, ten nie ma wizji wolnej i demokratycznej Polski, bogatej, zasobnej, bezpiecznej i socjalnie sprawiedliwej. W obecnej sytuacji emigracja powinna główną inwestycję i pomoc skierować na kształcenie polskiej młodzieży emigracyjnej i wychowanie silnej inteligencji elitarnej w duchu patriotyzmu, oddanej interesu Polski. Polska dyplomacja, znajdująca się z małymi wyjątkami w rękach Żydów i wychowana w Moskwie, będzie się starała przeszkadzać konsolidacji Polonii , wszelkimi sposobami rozbijać organizacje polonijne i wpływ emigracji, tradycyjnie patriotycznej, na kraj i rodaków w Ojczyźnie . Przeciw nowej władzy organizuje się trójpartyjna opozycja Jest to przede wszystkim Platforma Obywatelska, kontynuatorka atroficznej Unii Wolności, która jest grabarzem wolnej Polski, i która nie może się pogodzić z klęską wyborczą. Jej dopinguje postkomunistyczna „Samoobrona” oraz agenturalna Liga Polskich Rodzin. Obie wymienione organizacje ambicjonalnie chore, chcą co najmniej współrządzić Polską. Jak wiadomo, pseudonarodowa i pseudoprawicowa Liga Polskich Rodzin zrodziła się pod skrzydłami Radia Maryja w opozycji do polsko-polonijnej Organizacji Narodu Polskiego-Ligi Polskiej, w celu wyeliminowania wpływu emigracji na politykę w Polsce. Organizacja Narodu Polskiego będzie wspierała nowy rząd w myśl programu, wygłoszonego w expose przez premiera rządu. Nasza organizacja również dotrzyma przysłowiowych 100 dni absencji polemicznej czy krytycznej co do pracy nowych władz, obserwując jednak bacznie pracę parlamentu, rządu i prezydenta. Niepokoją nas jednak decyzje o przedłużeniu mandatu polskich wojsk w Iraku o jeden rok, przewidziana wyprzedaż resztki majątku narodowego oraz prawdopodobnie kontynuacja dotychczasowej polityki polskiej dyplomacji względem emigracji i jej organizacjom. Niestety, w ubiegłym roku wielka część naszych rodaków nie zrozumiała sygnału czasu i nie czuła pulsu naszego życia społecznego. Wielu Polaków glosowało na tak zwane „mniejsze zło”, które to pojęcie jest wymysłem i trykiem przedwyborczym rządzącej nomenklatury. Tak jak nie ma lepszego i gorszego dobra, tak samo nie ma lepszego i gorszego zła. Zło jest złem a dobro jest dobrem. Polska nie umocniła swojego autorytetu, zaś trwająca nieufność do władz centralnych, nie otworzy nam drzwi dla przypływu kapitału i znaczącej pomocy. Przegraliśmy jedną z decydujących szans ratowania naszej Ojczyzny. Jeszcze raz zwyciężył zdradziecki układ Magdalenki, Okrągłego Stołu i Grubej Kreski. RODACY, jesteśmy wielkim i utalentowanym Narodem w sercu Europy. Mamy za sobą wielką i sławną historię, posiadamy jedną z najwspanialszych kultur starego kontynentu. W czasie niewoli i rozbiorów, byliśmy zawsze zdolni walczyć i powrócić do wolności narodowej i osobistej. Uśpiono nas podstępnie w oparach opium libertynizmu. Lecz Naród polski obudzi się, zerwie pęta niewoli, rozpędzi libertyńców, zdrajców i ich popleczników od władzy, w jedności z Polonią na pewnej skale odbuduje silne państwo Polan, które będzie wspólnym domem nas wszystkich Polaków. Zegar historii nam wskaże czas czynu, bądźmy tylko na ten moment dobrze przygotowani! Szczęść Boże. Binningen/Bazylea, 6.01.2006 r. Dr hab. med. Jan Pyszko, Prezes Organizacji Narodu Polskiego-Ligi Polskiej ----- Original Message ----- From: Biuro ONP-LP To: SOWA Sent: Thursday, January 12, 2006 1:12 PM Subject: Nowy tekst Witam gorąco i przedstawiam w załączniku dwa nowe teksty, które ostatnio ukazały się na stronie internetowej www.onp-lp.org polsko-polonijnej Organizacji Narodu Polskiego - Ligi Polskiej: - Państwo Polan... - List do Marszałka. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew Skowronski sekr. ONP-LP Warszawa
sobota, 05 listopada 2005
Jan Pyszko: PO WYBORACH 2005
PO WYBORACH 2005
Inni, niechciani kandydaci na urząd prezydenta, mieli stanowić tylko fasadę lub kulisę „demokratycznie” organizowanych wyborów. Środkiem do osiągnięcia planowanego celu były na bieżąco preparowane sondaże, uzupełniane przez odpowiednio przygotowywane programy telewizyjne z pominięciem niechcianych kandydatów. Czy można było w niedemokratycznej Polsce oczekiwać innych wyborów prezydenckich? Więc o wyniku tych wyborów w pierwszej turze decydowały w obcych rękach znajdujące się środki medialne, przede wszystkim telewizja, oraz komputerowe liczenie głosów; przecież nie ważne jest ile i na kogo ktoś głosuje, ważny jest komputer, który podaje ostateczny wynik głosowania. Jaka to musi być jedność w świadomości całego elektoratu, kiedy we wszystkich powiatach i województwach całego kraju, ilość oddanych głosów na polsko – polonijnego kandydata wyniosła plus-minus 0,07%! W wyborach parlamentarnych i prezydenckich zwyciężyła Magdalenka, „Okrągły stół” i „Gruba kreska”. Przegrali zaś Polacy i nadzieja w lepszą przyszłość. Dr med. Jan Pyszko Prezes ONP-LP Warszawa, dnia 13.10. 2005 http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=716 Wybory wygrała Telewizja W Polsce nie wystarczy kochać swoją ojczyznę, mieć program i uczciwe zamiary, by móc w niej sprawować władzę. Trzeba mieć jeszcze „odpowiednich” protektorów i sponsorów oraz swoje media, grubą skórę i niezwykle cenny dar ustawiania się z wiatrem. Dzięki stosowanej - od dłuższego już czasu, medialnej socjotechniki, szczególnie widocznej w Telewizji, Polacy całkowicie oślepli i stracili instynkt samozachowawczy, pozwalając dobrowolnie na wyjałowienie swoich szarych komórek i znieczulenie zmysłów. Niektórzy zaś przy okazji, powinni na nowo sprawdzić w słowniku co oznaczają takie słowa jak: patriotyzm czy narodowiec, by nie mylić ich z nacjonalizmem, jak to ostatnio uczynił dziennikarz „Rzeczpospolitej”, w stosunku do naszego kandydata na prezydenta dr Jana Pyszki i jego polsko-polonijnej Organizacji Narodu Polskiego – LP. Wyniki wyborczego maratonu – bez względu na rezultat ostatniej potyczki pomiędzy Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem, wykazują iż wyborcy gnani tzw. owczym pędem, kształtowani przez coraz to modniejsze w Polsce i powstające jak grzyby po deszczu pracownie badań opinii publicznej, wybrali wariant tymczasowej egzystencji, zapominając o tragicznej historii narodu polskiego. Wybory zbojkotowali ci, którzy żyją pod kreską egzystencji, jak również ci wielokrotnie już dający się oszukiwać przez polityków. Oni nie wierzą już w jakąkolwiek poprawę swojego losu, czują wstręt do wszystkich kandydatów ubiegających się o mandat poselski. I na nic się zdają płynące z różnych środowisk zapewnienia o niezwykłej sile pojedynczej karty do głosowania. W zasadzie to nie ma co się dziwić, że większość uprawnionych do głosowania nie chce w Polsce uczestniczyć w wyborach. Przypadki fałszowania wyborów, co w dobie komputerów nie jest takie trudne, oddalane przez Sąd Najwyższy wszystkie protesty wyborcze jak również szalejąca korupcja przyczynia się do braku wiary w to, że uczestniczymy w uczciwym przedsięwzięciu. Głosujący opowiedzieli się za kontynuacją kierunku ustalonego w Magdalence. Wybrali tych samych, poprzebieranych chytrze w inne stroje polityków, wierząc naiwnie, że będzie im się lepiej żyło. Wybory wygrała Telewizja, przegrali widzowie, ale jeszcze o tym nie wiedzą. Zbigniew Skowroński, Warszawa, 16 października 2005 r.
|