|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
Freude - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book
|
środa, 14 lutego 2007
8.02.1997 Chicago. Edward J. Moskal, Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej: Memoriał do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
...Nie muszę przypominać i uzasadniać oczekiwań, jakie wśród wszystkich żyjących tu pokoleń wywołał fakt odebrania na koniec monopolu na władzę w Polsce komunistom, w roku 1989, i powołania do życia nowych partii politycznych, podobnie jak wdrożenie zasady wolnych i demokratycznych wyborów. Tak jak nie trzeba tłumaczyć, że rzeczywistość polityczna tych ostatnich lat wzbudziła w naszych środowiskach wiele zawodów, kontrowersji i rozczarowań, a nawet protestów (...) aby reprezentanci obcych interesów albo własna mniejszość etniczna miały dyktować legalnym władzom Rzeczypospolitej
...jako Polacy i patrioci, żyjący wprawdzie w Ameryce, ale wielokrotnie bezpośrednio zaangażowani w czynną walkę o niepodległość i niezawisłość kraju w trakcie minionych dekad - mamy moralne prawo czuć się partnerami i braćmi rodaków w kraju, a zatem uważać za swój obowiązek dzielenie się naszymi obserwacjami i uwagami na temat różnych zjawisk w Polsce, które budzą nasz rosnący niepokój... Nie może się tak zdarzyć, aby jakakolwiek grupa nacisku z zewnątrz, reprezentanci obcych interesów albo własna mniejszość etniczna - miały dyktować legalnym władzom Rzeczypospolitej jak powinny one postępować, a tym bardziej , władze te nie powinny nigdy systematycznie ulegać ich partykularnym interesom. ...notujemy z przykrością, że brak respektowaniatych wszystkich pryncypiów w polityce oraz brak stanowczości w działaniu dzisiejszych władz Polski, a w konsekwencji wspomniana uległość wobec obcych grup nacisku - przynoszą bardzo poważne szkody całemu narodowi, a także jego wizerunkowi w oczach świata (...) Polonia ma prawo oczekiwać od rządu polskiego pomocy i współpracy w zabiegach mających na celu obronę dobrego imienia Polaków.
...ich obowiązkiem i powinnością winno być zaspokajanie niekończących się roszczeń grup żydowskich - a dopiero w drugiej kolejnośi respektowanie potrzeb i praw własnych obywateli - to może właśnie palament Rzeczypospolitej jest tym forum, które głośno i stanowczo powinno przypomnieć rządowi właściwą hierarchię i kolej rzeczy ... Liczymy na to, że na forum polskiego parlamentu pzedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych wyjaśnią faktyczne powody bezczynności w tym zakresie, brak reakcji i poparcia dla Polonii w walce z antypolskimi kampaniami środowisk i społeczności żydowskich, które obiektywnie rzecz biorąc, szkodzą samej Polsce naforum międzynarodowym, pokazując kraj i jego ludzi w oszczerczym, krzywym zwierciadle. Polonia ma prawo oczekiwać także od rządu polskiego pomocy i współpracy w zabiegach mających na celu obronę dobrego imienia Polaków. Ponawiamy również parokrotnie zgłaszany w przeszłości postulat, aby w ramach Rady Ministrów utworzony został na koniec urząd pełnomocnika do spraw diaspory polskiej w świecie, który to urząd koordynowałby inicjatywy w zakresie współpracy pomiędzy Polonią a krajem - i wspierał ją w sytuacjach kiedy atakowany i zagrożony jest wspólny interes Polski i Polaków. Godzi się przypomnieć, że taki urząd od dawna już funkcjonuje w odniesieniu do diaspory żydowskiej, a ostatnio powołany został kolejny pełnomonik rządu, tym razem do obsługiwania spraw programu oświęcimskiego. Czy wielomilionowa emigracja i Polonia nie zasługuje na co najmniej równoprawne potraktowanie? Pozwalamy sobie przy tej sposobności zwrócić uwagę, że ciężar polsko-żydowskich kontaktów... Z niepokojem i rosnącym rozgoryczeniem obserwowaliśmy od początku serię niepotrzebnych ustępstw i koncesji
...z różnego rodzaju stowarzyszeniami i organizacjami żydowskimi powinien spoczywać na pełnomocnikach rządu. Ustawiczne angażowanie do tych rozmów i kontaktów premiera, jak i prezydenta Rzeczypospolitej osłabia autorytet obu tych urzędów. Z racji swej hierarhii i tytułu, premier i prezydent winni rozwijać stosunki na szczeblumiędzypaństwowym (w tym przypadku między Polską a Izraelem), a nie ybć angażowani do roli arbitrów lokalnych sporów i kontrowersji różnych organizacji czy stowarzyszeń. Z niepokojem i rosnącym rozgoryczeniem obserwowaliśmy od początku serię niepotrzebnych ustępstw i koncesji, które, jak wykazała dalsza praktyka, wcale nie rozwiązały sprawy, a tylko dawały początek następnym roszczeniom. Tak więc błędne, nadmiernie ugodowe postępowanie władz rządowych stworzyło dodatkową zachętę do zgłaszania przez obce grupy i organizacje, bo przecież nie rządy współpracujących z Polskąpaństw, coraz to większych żądań, które osłabiają systematycznie pozycję przetargową kraju i stanowić zaczynają zagrożenie dla suwerenności państwa, jego tradycji i własnej kultury... czy rzeczywiście Polacy są dziś gospodarzami we własnej ojczyźnie?
...gorszące obrazy zarejestrowane przez kamery telewizyjne towarzyszące organizowanym przez organizacje żydowskie tzw. Marszom Zywych, podczas których całkowita kontrola nad terenem obozu i jego bramami wejściowymi zostaje powierzona funkcjonariuszom obcych służ bezpieczeństwa. Zachowanie zaś samych uczestników tych manifestacji (utrwalane na taśmach) jedynie uwłaczaelementarnym zasadom szacunku i respektu dla miejsc martyrologii, na których zginęły także setki tysięcy ludzi innych narodowości niż Zydzi, w tym również Polacy. ie słyszeliśmy ani razu głosu protestu ani krytyki osób nadużywających gośinności w naszym kraju ze strony legalnych władz polskich. Wszystko to rodzi wśród nas bulwersujące pytanie:czy rzeczywiście Polacy są dziś gospodarzami we własnej ojczyźnie? Czy zanikło już w kraju poczucie dumy i godności własnej, czy nie ma już tam nikogo, kto by potrafił jej publicznie zacząć bronić? Parlament nowej Rzeczypospolitej... nie powinien pozostawać nieczuły na głos ogromnej rzeszy Polaków rozsianych po świecie ... chcemy, aby Polska miała jak najlepsze warunki własnego rozwoju, by pozostała krajem samorządnym, suwerennym i niepodległym. Ojczyzną, z której my, żyjący na drugim kontynecie, moglibyśmy być także dumni. W tym duchu i z takimi najszlachetniejszymi intencjami, z miłością i serdeczną troską o kraj naszych ojców i kraj urodzenia - składam na Pańskie ręce nasz Memoriał. Edward J. Moskal Prezes Kongresu Polonii Ameykańskiej Chicago, Illinois, dnia 8 lutego 1997 roku
piątek, 07 lipca 2006
|