Colonia Polaca - USOPAL - Unión de Sociedades y Organizaciones Polacas en America Latina - Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej - POLONIA na intencję Odrodzenia Polski
Zakładki:
EU-Fotos
Freude - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
kosiewski.
The WeatherPixie Add me to your address book
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę

Grab this swicki from eurekster.com

piątek, 13 listopada 2009
Jan Kobylański i Radio Maryja prowadzą Polaków na manowce
01:28

Chcemy jednoczyć wszystkich Polaków w Prawdzie. A odważne mówienie prawdy jest naszym obowiązkiem.

Panie Niedźwiecki, zostawmy Kobylańskiego z Jerzym Robertem Nowakim i ojcem Rydzykiem na boku, bo całe to żydośrodowisko parło Polaków przed ostatnimi wyborami prezydenckimi do głosowania na Lecha Kaczyńskiego, a nie np. na Kolegę Kobylańskiego, śp. dra Jana Pyszko.

Polaków można jednoczyć tylko w Prawdzie, a prawda jest taka, że Pan Jan Kobylański i Radio Maryja prowadzą Polaków na manowce.

Układ zawarty w Magdalence przewidywał rozdzielenie różnych funkcji pomiędzy wybrańców Kiszczaka. Jan Kobylański z mocy tej samej szatańskiej siły otrzymał już raz wątpliwą godność Konsula Honorowego RP.

Radio Maryja i Jerzy Robert Nowak dążą do ponownego wepchnięcia Kobylańskiego do diabelskiego szamba.
Tymczasem Jan Kobylański ma blisko 80 lat, ludzie w tym wieku odchodzą na całym świecie w stan spoczynku. Radio Maryja i Jerzy Robert Nowak wyrządzają Kobylańskiemu zwykłą podłość mieszając go jeszcze raz przed śmiercią do tej szatańskiej gry.

Pieniądze zużyte na wydrukowanie grubej księgi panegirycznej o Janie Kobylańskim można było przecież z takim samym społecznym, negatywnym skutkiem wydać na kolejny odwiert profesora Ryszarda H. Kozłowskiego w Toruniu, a jednak postawiono na tradycyjne lanie wody przez Jerzego Roberta Nowaka, żyda z pochodzenia, który w przeszłości oficjalnie zajmował się jakąś pracą w służbach dyplomatycznych PRL-u.

Należy oczekiwać, że pośród osób zaproszonych w najbliższym czasie na doroczne spotkanie w Południowej Ameryce nie braknie Zbigniewa Nowaka (były poseł, http://raportnowaka.pl/) oraz obu braci Niedźwieckich (jako przeciwwagi dla innych braci i innych maci).

Macierz Polska
http://sowa-frankfurt.ning.com/video/jan-kobylanski-i-radio-maryja

czwartek, 12 listopada 2009
colonia de vacaciones de la PMS / III Encuentro de Jóvenes Polacos
Od Polnisches Kulturzentrum e.V.
Del 3 al 17 de Enero del 2010, funcionará en La Granja (Sierras Chicas - Córdoba) la colonia de vacaciones de la PMS , sección que depende de la Unión de los Polacos (UPRA). A ella concurrirán los niños de 7 a 17 años en régimen de colonia, cuyos horarios y actividades se darán a conocer próximamente.
Apartir del 17 de enero hasta el 31 de febrero se realizará el III Encuentro de Jóvenes Polacos, destinado a las personas mayores de 18 años. Las actividades especìficas de este año seràn notificadas por este medio a la brevedad.
El predio cuenta también con lugares para albergar a visitantes de cualquier edad.
La función específica de P.M.S es la difusión del idioma a los niños de la colectividad polaca. Este año trabajaremos con las "abuelas que cuentan cuentos", con el objetivo de reivindicar las historias de nuestros ancestros de boca de las mujeres mayores que compartirán con los niños las actividades de este verano. Las inscripciones y reservas estàn abiertas y se efectuan martes y viernes de 18 a 20 hs en J. Luis Borges 2076 , Palermo ó por mail a pms_argentina@yahoo.com.ar ó visite nuestra página www.polska-lagranja.com.ar Para ver nuestra galerìa de fotos ingrese a nuestra direccion en facebook Polska Macierz Szkolna- pms

Od Polnisches Kulturzentrum e.V.
http://konserwa.blox.pl/2009/11/La-funcion-especfica-de-PMS-es-la-difusion-del.html

MIL GRACIAS X ESCRIBIRME EN CASTELLANO XQ SOY HIJA DE INMIGRANTE POLACA PERO NO TUBE LA SUERTE DE APRENDER NADA EN POLACO.....UN BESO ENORME D BETTY

Od Polnisches Kulturzentrum e.V.


Betty Potocki

----- Original Message -----
Sent: Friday, November 13, 2009 7:14 PM
poniedziałek, 09 listopada 2009
Bohdan Poręba: z czwartego i piątego dnia procesu, wytoczonego przez Jana Kobylańskiego jego dziewiętnastu
sowa  sowa


Strategia Oskarżonych

Refleksje z czwartego i piątego dnia procesu, wytoczonego przez Jana Kobylańskiego jego dziewiętnastu potwarcom z „Gazety Wyborczej”, „Wprost” „Rzeczypospolitej” i „Polityki”.

Sala sądowa jest wypełniona publicznością. Trzy razy rozprawa toczyła się w niewielkiej Sali Sądu dla Dzielnicy Mokotów przy ulicy Ogrodowej, raz w większej Sali sądowej przy Alei Solidarności.

W czwartym dniu procesu publiczność została przez sędziego Roberta Żaka usunięta z pomocą policji, pod pretekstem niewłaściwego zachowania się, kiedy padły prowokacyjne słowa oskarżonego, ambasadora z Hiszpanii a ongiś z Paragwaju i Urugwaju, Ryszarda Sznepfa, jakoby zacytowane z prasy paragwajskiej, że „Jan Kobylański jest znanym, międzynarodowym bandytą” . Słowa te wywołały zrozumiały odruch oburzenia, który został wykorzystany dla usunięcia publiczności. Trzeba było widzieć, nie skrywany wyraz triumfu na twarzach oskarżonych i ich adwokatów! Obecność publiczności jest oskarżonym przedstawicielom środków przekazu, wyraźnie nie w smak. Dziwi też zakaz sądu, nagrywania i fotografowania na sali. Jakże to nie sprawiedliwe wobec przedstawicieli społeczeństwa, którzy obserwują proces tych, którzy całe życie niezwykle jednostronnie, jak wykazuje proces, manipulują opinią publiczną!

Oskarżeni jak dotąd stają przed sądem w ilości trzech, czterech.
Większość jest zawsze nie obecna. Np. Adam Michnik nie stawił się dotąd na żadnej rozprawie, jego adwokaci usprawiedliwiają go pod różnymi pretekstami. Bywa, że na sali jest więcej ich adwokatów, niż
oskarżonych. Trzeba przyznać, że jak dotąd, sąd gładko to przełyka.
Publiczność gromadzi się więc, wokół pikiety przed sądem, gdzie można wypowiedzieć się przed „telewizją narodową”, które to wypowiedzi można później obejrzeć w portalu internetowym „You Tube”. Można też dostać gorącą herbatę lub łyżkę gorącego bigosu.

Namiot pikiety okalają biało czerwone flagi, transparenty i portrety Jana Kobylańskiego z napisem „Prezes Jan Kobylański walczy z antypolonizmem”.

Po piątej rozprawie, w tymże namiocie odbyła się msza św. Celebrowana przez ks. dr Jana Gryciuka. Wspaniałe było kazanie ks. Gryciuka, w którym powiedział, że trzeba zawsze modlić się o wielkość Polski: kiedy jest wielka i zwłaszcza wtedy, kiedy jest mała. Bo wtedy najbardziej potrzebne jest zwycięstwo.

Wszyscy zeznający dotąd oskarżeni, wygłaszają jak mantrę jednakową formułę: że nie przyznają się do winy oraz że nie będą odpowiadać na pytania pełnomocnika oskarżenia mecenasa Andrzeja Lew-Mirskiego. Oraz,
że działali w poczuciu obowiązku informowania opinii publicznej. Natomiast wygłoszą oświadczenie. Oświadczenia te wygłaszają bąkając pod nosem tak, by ani słowo nie dotarło do publiczności. Przy zakazie
dokumentowania rozprawy przy pomocy filmowania, nagrywania i fotografowania, czyni to tę rozprawę, właściwie utajnioną. Maniera niezwykle cichego mówienia udziela się również sędziemu.

I na tym tle ukazują się soliści. Wszyscy są „autorytetami”, byłymi lub obecnymi ambasadorami: Daniel Passent, Ryszard Sznepf oraz Jarosław Gugała.

Wprawdzie Daniel Passent przekazując sądowi swój stosunek i „wiedzę” jaką nabył o Prezesie Janie Kobylańskim powołuje się na dwóch pozostałych kolegów ambasadorów, a nawet stwierdza, ze wobec faktów
przekazanych przez takie autorytety jak Ryszard Sznepf i Jarosław Gugała, nie miał już obowiązku sprawdzania „faktów”, które zamieszczał w swych enuncjacjach ( czy denuncjacjach) prasowych. To kuriozalne stwierdzenie w ustach dziennikarza, którego sens zawodu polega na docieraniu do prawdy!

Ale Ryszard Sznepf i Jarosław Gugała przyjmują na siebie role solistów,
którzy mają przede wszystkim wywrzeć odpowiednie wrażenie na sądzie.

Ryszard Sznepf zaczyna od tego, że będzie mówił dobitnie, tak, by każde jego słowo dotarło do każdej osoby na sali. Przedstawi fakty, które być może zmienią stanowisko nawet dotąd myślących inaczej.

Mówi, ze pełnił swą misję ambasadora od 1991 do 1996 roku i wtedy poznał Jana Kobylańskiego, jego rodzinę, dom i znajomych. Poznał też wiele dokumentów i relacji prasowych. Zdobywana wówczas wiedza kazała Sznepfowi ocenić Jana Kobylańskiego jako człowieka żądnego władzy, który: ”płaci, decyduje i wymaga”.
Dał przykład, że był uprzedzany przez oskarżyciela, by nie komunikował się ze skomunizowaną strukturą Stow. Adama Mickiewicza. Gdy Sznepf go nie posłuchał , przy składaniu wieńca pod jakimś pomnikiem, Sznepf był sam, bowiem Kobylański zastosował wobec niego ostracyzm. (tu pomyślałem jak to wspaniale świadczy o wpływie prezesa na swą organizację)!

Stawia zarzut o próbę skorumpowania Lecha Wałęsy , kiedy to Jan Kobylański miał oferować 250 000 USD w zamian za wpływ na dobór ambasadorów i funkcję honorowego ambasadora na cała Amerykę Łacińską,
podczas jego pobytu w Urugwaju 25 lutego 1955 roku .
Wałęsa miał to wg. Oskarżonego ujawnić trzy lata później podczas zaprzysiężenia nowego prezydenta Ekwadoru.

Ryszard Sznepf stwierdził, że Jan Kobylański ma wielki wpływ na treści ukazujące się na portalu USOPAŁ u. I tu według niego, objawia się żydożercza postawa prezesa. Tu Sznepf powołuje się na jakąś komisję, jak
się wyraził „specjalistów”, która dokonała analizy treści portalu USOPAŁ u i stwierdziła, że słowo „Żyd”, „żydowski” pojawia się na 428 publikacji, aż 316 razy! Co stanowi 73,8% poświęconych „szeroko pojętej
problematyce żydowskiej, a polonijnej tylko 125 razy!

Widzicie Państwo, jak się napracowali!? A gdyby tak policzyć ile razy słowo „Polak”, „polski” pojawia się w kontekście negatywnym w „Gazecie Wyborczej”?

No i teraz strzał z kolumbryny:

Sznepf przedstawia sądowi dokumenty IPN zawiadamiające o sięgnięciu do rozprawy z 1955 roku, zakończonej umorzeniem, o rzekome wydanie rodziny żydowskiej Shenke w czasie okupacji. Sznepf stwierdza, ze wprawdzie sprawę umorzono, ale sama zbrodnia „ludobójstwa” nie ulega przedawnieniu!

To bardzo przypomina czas IPN pod dyrekcją Kieresa, kiedy to wyciągnięto również umorzone śledztwo z 1949 roku, przeciw rzekomym zabójcom Żydów w Jedwabnem, którzy wszyscy byli torturowani w UB a jeden nawet skonał w czasie śledztwa. Moja dokumentacja współczesna w IPN ujawniła, że większość oskarżonych była czynna w polskim ruchu oporu, bardzo silnym w okręgu łomżyńskim.

Prezes Jan Kobyląński, również podległ skomasowanemu atakowi lobby wraz z charyzmatycznym Prezesem Polonii USA Edwardem Moskalem, wtedy, gdy wspólnie ogłosili swój sprzeciw wobec żądań dobicia polskiej gospodarki przez samozwańcze grupy żydowskie ( przed którymi ostrzegał Polskę uczciwy żydowski uczony Norman Finkelstein w swej „Hollocoust Industry”), za pomocą rewindykacji w wysokości 65 miliardów za zbrodnie Hitlera na polskiej ziemi.

Sznepf podważał na Sali sądowej polskość Jana Kobylańskiego, oskarżał go o próby korupcji i współpracę z komunistami. O kompletną bezideowość, wykorzystywaną dla ugruntowywania wpływów i nieposkromionej żądzy władzy.

Na końcu Sznepf powołał się na słuszne wg. niego zarządzenie ministra Radka Sikorskiego, zabraniające kontaktowania się dyplomatom z Janem Kobylańskim i jego organizacją.
Zarzucił nieprawidłowości w polskich firmach Jana Kobylańskiego Mintpol i Potsdam. Wreszcie powołał się na negatywną opinię Hanny Gronkiewicz Waltz oraz wspomniał o naciskach i groźbach skierowanych przeciw niemu, których ślady jakoby miały znajdować się w kancelarii Prezydenta RP.

Ale całkowicie odsłonił karty oskarżony, również ambasador, Jarosław Gugała.

Stwierdził bowiem, że przed przejęciem misji ambasadora, miał rozmowę z ówczesnym szefem MSZ min. Władysławem Bartoszewskim, który uczulił go na rasistowską postawę konsula honorowego w Urugwaju. Jana Kobylańskiego. I że trwają od ośmiu i pół roku, rażące nieprawidłowości i skandaliczne zaniedbania w tej sprawie: Senatu, Wspólnoty Polskiej oraz MSZ i części kościoła katolickiego, , którym to zaniedbaniom należy położyć kres.

Po, objęciu funkcji w Urugwaju, Gugała stwierdził, że szkodliwa działalność prezesa Kobylańskiego powoduje utratę opinii niezbędnej dla prowadzenia organizacji jednoczącej Polonię Ameryki Łacińskiej.
Działalność Kobylańskiego jest fasadowa, ogranicza się do zwoływania raz do roku zjazdów, na które zaprasza się po kilku przedstawicieli Polonii oraz paru gości z Polski. Zwyczajem jest wg. Gugały wysyłanie zaproszeń i nagłaśnianie ich, kiedy wysoko postawione osobistości zawiadamiają że nie mogą przybyć.

Ta działalność była dofinansowywana przez senat i USOPAŁ był traktowany dotąd przez „Wspólnotę Polską” jako najważniejsza reprezentacja Polonii Ameryki Południowej. Zdaniem Sznepfa absolutnie nie słusznie. Na czym polega generalnie szkodliwość Kobylańskiego?

Otóż w Urugwaju 95% przedwojennej, polskiej emigracji stanowią Żydzi! Dzisiaj to 25 000 osób! Za czasów Gugały 4 z tych osób posiadały polskie paszporty i prezes Kobylański nigdy ich do siebie nie zaprosił! ( A czy
te osoby próbowały zgłosić się do niego?) Te wszystkie osoby unikały kontaktów z USOPAŁem, ze względu na rasistowskie poglądy jego przewodniczącego. Oto, na czym polega szkodliwość działalności Jana Kobylańskiego!

Po stwierdzeniu tych faktów, ministrowi Bartoszewskiemu pozostało tylko odwołanie Jana Kobylańskiego z funkcji Konsula Honorowego, którą pełnił ponad osiem lat, udzielenie nagan strukturom, które go wspierały, a Gugale zmobilizować „właściwie” zorientowaną prasę, przeciw Kobylańskiemu. Bo Edward Moskal zmarł „samorzutnie” i pozostało już tylko sterroryzować zwolenników Kobylańskiego.

Mowy oskarżonych: Passenta, Sznepfa i Gugały ( usiłuje do nich - ale bez powodzenia doszlusować Mikołaj Lizut), mają zabarwienie prokuratorskie. Mają za zadanie odwrócić role na sali: oskarżonych uczynić
oskarżycielami a oskarżyciela uczynić oskarżonym. Już nawet zaczęto stosować właściwy język. Bo adwokat żądający sprowadzenia Jana Kobylańskiego przed , jak się wyraził „polski sąd”, który na głos z sali, że Jan Kobylański ma 87 lat odparł, że w g. jego wiedzy prezes Kobylański i tak bywa w Szwajcarii raz do roku, użył określenia, że należy oskarżyciela „przesłuchać”. Jak w pięćdziesiątych latach, latach sądów nad Polakami przez ojców niektórych oskarżonych?

*Czy młody sędzia da się nabrać na tę pychę, demonstrację siły oskarżonych i ich hucpę?*

* *
* Bohdan Poręba*
http://sowa-frankfurt.ning.com/photo/bohdan-poreba
poniedziałek, 19 października 2009
18 października 2009 r. zmarł w Szwajcarii, po ciężkiej chorobie dr hab. med. Jan Pyszko

W niedzielę, 18 października zmarł w Szwajcarii, po ciężkiej chorobie dr hab. med. Jan Pyszko, wielki patriota, człowiek prawy, oddany polskiej sprawie, kandydat na prezydenta Polski w 2005r.

Jan Pyszko ukończył studia medyczne na Uniwersytecie im. Polackiego w Ołomuńcu w 1956r. i Uniwersytecie Bazylejskim - egzamin państwowy z medycyny zdał w 1979r. Doktorat uzyskał w 1963 a habilitację pięć lat później, specjalizację w chirurgii I i II stopnia uzyskał w 1967r.. Autor 25 publikacji naukowych z zakresu medycyny, 19 kongresów narodowych i międzynarodowych, wybudował laboratorium chirurgii eksperymentalnej w klinice chirurgicznej w Ołomuńcu.
Kawaler Orderu "Polonia Semper Fidelis" (1996) oraz "Polonia Mater Nostra est" (2003), dwukrotnie dekorowany medalem Senatu RP w 1999 i 2000r., odznaczony medalem Zasługi ZHR. W 2000r. otrzymał Dyplom tygodnika „Nasza Polska” a w 2004r. w dowód uznania za „zasługi dla jednoczenia organizacji polskich", wyróżniony Dyplomem na I Kongresie Polonii obu Ameryk w Urugwaju.
Od 1999 roku założyciel i prezes polsko-polonijnej ORGANIZACJI NARODU POLSKIEGO - Ligi Polskiej, pierwszej światowej polskiej partii politycznej integrującej rodaków w kraju i na emigracji. Prezes Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii, założyciel i prezes Polskiego Forum Bazylejskiego w Szwajcarii (1994-1995) powołanego w celu organizowania intelektualnej pomocy dla Polski(...). http://www.onp-lp.org/article.php?uid=203
poniedziałek, 21 września 2009
BRAWO!!! Emmanuel Estrada: Dia del Inmigrante
piątek, 18 września 2009
Argentyński Uniwersytet poszukuje partnerów do współpracy w ramach nowo otwartego konkursu w Capacities SIS.2010

Szanowni Państwo,
Argentyński Uniwersytet poszukuje partnerów  do współpracy w ramach nowo otwartego konkursu w Capacities SIS.2010
Tematy badawcze, którymi zainteresowany jest Uniwersytet oraz osoba do kontaktu znajdują się na poniższej stronie:
 http://www.6pr.pl/pliki/plik.html?id=10272

Więcej informacji dotyczących tzw. partner serach oraz partner profil otrzymywanych z zagranicznych  punktów kontaktowych umieszczana jest systematycznie na stronie Krajowego Punktu Kontaktowego
http://www.kpk.gov.pl/7pr/pp/index.html

z poważaniem
Joanna Niedziałek

----- Original Message -----
Sent: Friday, September 18, 2009 8:50 AM
Subject: [KPK] Partner Profile Argentyna

czwartek, 17 września 2009
Bogusław Maśliński: Bezprawie, bezprawie po stokroć bezprawie.


Protest prowadziłem z myślą „ chcę ugody nie wieloletniej sądowej przygody”

Informowałem ministerstwo o proteście na wiele dni wcześniej, finał.

Protest rozpocząłem 2009-08-25 naprzeciwko biura ministerstwa gdzie odbywa się bardzo

Drogi remont ( a kto mówi o kryzysie), niektórzy pracownicy tam urzędują.

Którzy bardzo chętnie przyglądali się moim poczynaniom.

Zadaję sobie pytanie czy te towarzystwo robiło zakłady ile wytrzymam znając stan mojego zdrowia jak wysokie były stawki.

Finał protestu to znaczne pogorszenie stanu zdrowia i pomoc karetki pogotowia.

Znalazłem się w dumie Warszawy „ Centralnego szpitala klinicznego” na ul. Banacha.

Co do dumy to mam potężne wątpliwości, pacjent to przedmiot nie podmiot.

Prosty przykład garść leków, a najbardziej zaskoczyło mnie przestrzeganie higieny.

Kroplówkę podano mi w sali pierwszej pomocy i wyprowadzono na korytarz gdzie

 Znalazłem się wśród innych potrzebującej pomocy oraz osób towarzyszących (...).
Bogusław Maśliński

http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?542793
środa, 09 września 2009
Jan Grudniewski: O zamiarze zorganizowania pikiety poparcia Jana Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem


Sprawozdanie z procesu dnia 8 wrześnie 2009 r.
             Informację o zamiarze zorganizowania pikiety poparcia Jana Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem wysłaliśmy listem poleconym 26 sierpnia 2009 r. do władz Warszawy /w załączniku/. Uzyskaliśmy telefoniczne potwierdzenie legalności tego przedsięwzięcia. 
 O godzinie  8-30 pikieta była gotowa. Kilka dni po naszym zgłoszeniu, organizacja  uchodzącego za  „ przyzwoitego ” Sandauera zgłosiła demonstrację w tym samym miejscu i czasie co nasza. Istniała obawa, że jest  po to by naszą pikietę zmarginalizować. 
Okazało się na procesie , że  Schnepfowie  rozpoczęli atak i prowokację , a sędzia  wypędził z Sali publiczność. 




Rozprawa
rozpoczęła się o godzinie 9-35 na największej  Sali Sądów,  było 72 osoby na ścienionych miejscach siedzących i 16 osób stojących nie zmieściło się w Sali kilkanaście osób. Razem około 100 osób. Nie byli Michnik, Gugala, Passent, Baczynski, Morawski, Wójcik, Wroblewski. Michnik od 8 do 11 -09 miał być służbowo na Ukrainie. Był tylko jeden raz na pierwszej rozprawie.
Adwokat, reprezentant Kobylańskiego  Andrzej Lew–Mirski
Byli Robert Nowak, poseł Kowalski, senator Ryszka, Poręba, Sulatycki,  red. Myśli Polskiej  i inni.




 Pierwsza zeznawała  Dorota Wysocka-Schnepf.  Powiedziała , że tak jak wcześniej inni nie będzie zeznawać a jedynie złoży oświadczenie. Oświadczyła że dołożyła wszelkiej staranności w swoich opracowaniach i nic nie odwołuje. Mówiła , że  Jan Kobylański finansował Radio Maryja na 130 tys. dolarów. Zakończyła też zdecydowanym poparciem swojego stanowiska. 
Ryszard Schnepf, były ambasador w Ameryce Łacińskiej urodzony w 1951 r. zaproponował sędziemu, żeby  nie mówił z trybunki   do sędziego ale aby z ławy oskarżonych do publiczności. Bo jak stwierdził publiczność nie słyszy a on chce wygłosić znamienne  oświadczenie.  Od razu zaatakował, że to akt oskarżenia podrywa jego autorytet jako dyplomaty i przedstawił siebie jako poszkodowanego.  Omawiał w punktach  zarzuty wobec siebie a rozwijał szeroko mówiąc też nie na temat  o innych oskarżeniach, tak jakby występował w obronie innych. Zarzucał korupcję, naciski i antysemityzm.
Zaczęła reagować publiczność. Sędzia groził usunięciem publiczności. Wyrzucał tych co głośniej zareagowali i sami się zgłaszali.  Wówczas jeden z adwokatów  wygłosił że publiczność  należy wyrzucić bo nie chce słuchać w milczeniu. Wyrzucili kpt. Sulatyckiego, bo dyskretnie zrobił zdjęcie.  Wówczas Schnepf zaostrzył wypowiedź i nazwał Jana Kobylańskiego   żydożercą.
Sala zareagowała protestem.  Adwokat ponownie zaproponował wyrzucenie publiczności. Sędzia znów wyrzucił kilka osób. Gdy Schnepf zaczął się powoływać na opinię córki Jana Kobylańskiego używając  prowokacyjnych słów sala znów zareagowała przeciw Schnepfowi. Gdy publiczność nie chciała wyjść i zaczęła  okupować salę,  sędzia wezwał policję która  dokonała to siłą. Po dłuższej przerwie proces się toczył dalej ale bez świadków publiczności .
Schnepf jeszcze z 40 minut  prowadził swój wywód mówiąc w imieniu wszystkich oskarżonych i zdobył przewagę nad sędzią,   aż się sędzia zdenerwował, kazał złożyć oświadczenie do protokółu  i zakończył  tą sprawę.  Ogłosił , ze następna rozprawa odbędzie się 5 listopada o godzinie 9-30 w Sadzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa, ul. Ogrodowa 51,   sala nr 4.   Ta sala zmieści tylko  30 osób.
Postulowałem  wcześniej do sędziego jako organizator pikiety społecznego poparcia, że jest to proces tak ważny społecznie, ze powinien odbyć się w sali kinowej i jako  jawny powinno  się  było nagrywać ale sędzia  machnął  ręka , że to nie do niego należy,  jest to zarządzenie Prezesa Sądu. 




Pikieta
W pikiecie wzięło   udział czynny najmniej 120 naszych zwolenników i 80 sympatyków a rozdano  ponad 600 ulotek.   Jak zabrakło ulotki z Antypolonizmem, to dawaliśmy wyborcze  Ruchu Uwłaszczeniowego,  ponad 200 szt. Też są dobre.
Nie wiem jak inni to ocenią te Pikietę ale sądzę , że dobrze.
Spisałem adresy i telefony do nowych sympatyków,  którzy chcą z nami działać czynnie jako sympatycy Prezesa Usopal .  Większość to sympatycy Radia Maryja – starsze dzielne panie.   Gdybym zebrał ich mieszkających  centrum Warszawy 2 grupy po 4 osoby. To zrobiłbym   im   mniejsze plakaty   1m x 2 m i ulotki,   wiec sami by jako zorganizowane grupki  brali udział w warszawskich demonstracjach przyjezdnych z całej Polski.        W Warszawie są demonstracje przynajmniej raz w tygodniu.  Po pół roku cala Polska wiedziała by kto to jest Prezes Kobylański i o co walczy. 
Mówię to pod kątem  senatorstwa bo zawsze myślałem,  aby tacy zacni patrioci jak Jan Kobylański, Prezes Moskal  z Polonii byli senatorami RP.
Na następna pikietę  zamówię takie przypinane znaczki z podobizna Prezesa Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem, w dwóch kolorach . Jeden kolor dla działaczy a drugi dla sympatyków wtedy łatwo się rozpoznać w tłumie i łatwiej rozmawiać i kierować. Bo w grupie ponad 100 osób  ludzie się już mylą.  Kto sympatyk a kto wróg. Jest potrzeba aby się Polacy organizowali , może się stanie kolejny cud i  wyzwolimy się z tej okupacji.
Zapraszam Przyjaciół z Polski i Zagranicy na pikietę w dniu 5 listopada 2009r na ul Ogrodowej 51  o godz 9-00  przed Sądem Rejonowym w Warszawie.
PS. Panie Prezesie dziękuje za materiały o znanym człowieku  i kartkę z Hiszpanii.
Pozdrawiam z wyrazami szacunku
Gen Jan G. Grudniewski   Tel. 601 361 962
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/2372
piątek, 28 sierpnia 2009
30 sierpnia 2009 Misa en la ColoniaPolaca 16:00 - 17:00


Misa en la ColoniaPolaca

En Castellano . Celebrada por el padre Ladislao
Organizator:
Rodzaj:
Sieć::
Na całym świecie
Data:
30 sierpnia 2009
Termin:
16:00 - 17:00
Miejsce:
Colonia Polaca
Miejscowość:
La Granja, Argentina
Numer telefonu:
03525491355

Opis

Con éstos calorcitos ya habilitamos la pileta chica. Ya están despuntando las primeras hojas y los durazneros y ciruelos explotaron en flores. Luego de la Misa , Té con torta.

Zdjęcia


środa, 26 sierpnia 2009
Barriletes en la Granja
Sowa Magazyn Europejski
Sowa Magazyn Europejski
Agregado por Nana - Ariel el agosto 23, 2009
Źródło: www.yofuialbelgrano.com
Red Social de alumnos y ex-alumnos de la ESCMB, Córdoba, Argentina

Encuentra más videos como éste en yofuialbelgrano.com


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20