|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
Freude - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book
|
piątek, 13 listopada 2009
Jan Kobylański i Radio Maryja prowadzą Polaków na manowce
Chcemy jednoczyć wszystkich Polaków w Prawdzie. A odważne mówienie prawdy jest naszym obowiązkiem. Panie Niedźwiecki, zostawmy Kobylańskiego z Jerzym Robertem Nowakim i ojcem Rydzykiem na boku, bo całe to żydośrodowisko parło Polaków przed ostatnimi wyborami prezydenckimi do głosowania na Lecha Kaczyńskiego, a nie np. na Kolegę Kobylańskiego, śp. dra Jana Pyszko. Polaków można jednoczyć tylko w Prawdzie, a prawda jest taka, że Pan Jan Kobylański i Radio Maryja prowadzą Polaków na manowce. Układ zawarty w Magdalence przewidywał rozdzielenie różnych funkcji pomiędzy wybrańców Kiszczaka. Jan Kobylański z mocy tej samej szatańskiej siły otrzymał już raz wątpliwą godność Konsula Honorowego RP. Radio Maryja i Jerzy Robert Nowak dążą do ponownego wepchnięcia Kobylańskiego do diabelskiego szamba. Tymczasem Jan Kobylański ma blisko 80 lat, ludzie w tym wieku odchodzą na całym świecie w stan spoczynku. Radio Maryja i Jerzy Robert Nowak wyrządzają Kobylańskiemu zwykłą podłość mieszając go jeszcze raz przed śmiercią do tej szatańskiej gry. Pieniądze zużyte na wydrukowanie grubej księgi panegirycznej o Janie Kobylańskim można było przecież z takim samym społecznym, negatywnym skutkiem wydać na kolejny odwiert profesora Ryszarda H. Kozłowskiego w Toruniu, a jednak postawiono na tradycyjne lanie wody przez Jerzego Roberta Nowaka, żyda z pochodzenia, który w przeszłości oficjalnie zajmował się jakąś pracą w służbach dyplomatycznych PRL-u. Należy oczekiwać, że pośród osób zaproszonych w najbliższym czasie na doroczne spotkanie w Południowej Ameryce nie braknie Zbigniewa Nowaka (były poseł, http://raportnowaka.pl/) oraz obu braci Niedźwieckich (jako przeciwwagi dla innych braci i innych maci). Macierz Polska http://sowa-frankfurt.ning.com/video/jan-kobylanski-i-radio-maryja
czwartek, 12 listopada 2009
colonia de vacaciones de la PMS / III Encuentro de Jóvenes Polacos
Apartir del 17 de enero hasta el 31 de febrero se realizará el III Encuentro de Jóvenes Polacos, destinado a las personas mayores de 18 años. Las actividades especìficas de este año seràn notificadas por este medio a la brevedad. El predio cuenta también con lugares para albergar a visitantes de cualquier edad. La función específica de P.M.S es la difusión del idioma a los niños de la colectividad polaca. Este año trabajaremos con las "abuelas que cuentan cuentos", con el objetivo de reivindicar las historias de nuestros ancestros de boca de las mujeres mayores que compartirán con los niños las actividades de este verano. Las inscripciones y reservas estàn abiertas y se efectuan martes y viernes de 18 a 20 hs en J. Luis Borges 2076 , Palermo ó por mail a pms_argentina@yahoo.com.ar ó visite nuestra página www.polska-lagranja.com.ar Para ver nuestra galerìa de fotos ingrese a nuestra direccion en facebook Polska Macierz Szkolna- pms
poniedziałek, 09 listopada 2009
Bohdan Poręba: z czwartego i piątego dnia procesu, wytoczonego przez Jana Kobylańskiego jego dziewiętnastu
poniedziałek, 19 października 2009
18 października 2009 r. zmarł w Szwajcarii, po ciężkiej chorobie dr hab. med. Jan Pyszko
![]() W niedzielę, 18 października zmarł w Szwajcarii, po ciężkiej chorobie dr hab. med. Jan Pyszko, wielki patriota, człowiek prawy, oddany polskiej sprawie, kandydat na prezydenta Polski w 2005r. Jan Pyszko ukończył studia medyczne na Uniwersytecie im. Polackiego w Ołomuńcu w 1956r. i Uniwersytecie Bazylejskim - egzamin państwowy z medycyny zdał w 1979r. Doktorat uzyskał w 1963 a habilitację pięć lat później, specjalizację w chirurgii I i II stopnia uzyskał w 1967r.. Autor 25 publikacji naukowych z zakresu medycyny, 19 kongresów narodowych i międzynarodowych, wybudował laboratorium chirurgii eksperymentalnej w klinice chirurgicznej w Ołomuńcu. Kawaler Orderu "Polonia Semper Fidelis" (1996) oraz "Polonia Mater Nostra est" (2003), dwukrotnie dekorowany medalem Senatu RP w 1999 i 2000r., odznaczony medalem Zasługi ZHR. W 2000r. otrzymał Dyplom tygodnika „Nasza Polska” a w 2004r. w dowód uznania za „zasługi dla jednoczenia organizacji polskich", wyróżniony Dyplomem na I Kongresie Polonii obu Ameryk w Urugwaju. Od 1999 roku założyciel i prezes polsko-polonijnej ORGANIZACJI NARODU POLSKIEGO - Ligi Polskiej, pierwszej światowej polskiej partii politycznej integrującej rodaków w kraju i na emigracji. Prezes Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii, założyciel i prezes Polskiego Forum Bazylejskiego w Szwajcarii (1994-1995) powołanego w celu organizowania intelektualnej pomocy dla Polski(...). http://www.onp-lp.org/article.php?uid=203
poniedziałek, 21 września 2009
piątek, 18 września 2009
Argentyński Uniwersytet poszukuje partnerów do współpracy w ramach nowo otwartego konkursu w Capacities SIS.2010
Szanowni
Państwo, Argentyński Uniwersytet poszukuje partnerów do współpracy w ramach nowo otwartego konkursu w Capacities SIS.2010 Tematy badawcze, którymi zainteresowany jest Uniwersytet oraz osoba do kontaktu znajdują się na poniższej stronie: http://www.6pr.pl/pliki/plik.html?id=10272 Więcej informacji dotyczących tzw. partner serach oraz partner profil otrzymywanych z zagranicznych punktów kontaktowych umieszczana jest systematycznie na stronie Krajowego Punktu Kontaktowego http://www.kpk.gov.pl/7pr/pp/index.html z poważaniem Joanna Niedziałek ----- Original Message ----- From: <joanna.niedzialek@kpk.gov.pl>
To: <kulturzentrum@gazeta.pl>
Sent: Friday, September 18, 2009 8:50 AM
Subject: [KPK] Partner Profile Argentyna
czwartek, 17 września 2009
Bogusław Maśliński: Bezprawie, bezprawie po stokroć bezprawie.
Protest
prowadziłem z myślą „ chcę ugody nie wieloletniej sądowej przygody” Informowałem ministerstwo o proteście na wiele dni
wcześniej, finał. Protest rozpocząłem 2009-08-25 naprzeciwko biura
ministerstwa gdzie odbywa się bardzo Drogi remont ( a kto mówi o kryzysie), niektórzy
pracownicy tam urzędują. Którzy bardzo chętnie przyglądali się moim
poczynaniom. Zadaję sobie pytanie czy te towarzystwo robiło
zakłady ile wytrzymam znając stan mojego zdrowia jak wysokie były stawki. Finał protestu to znaczne pogorszenie stanu zdrowia
i pomoc karetki pogotowia. Znalazłem się w dumie Warszawy „ Centralnego
szpitala klinicznego” na ul. Banacha. Co do dumy to mam potężne wątpliwości, pacjent to
przedmiot nie podmiot. Prosty przykład garść leków, a najbardziej
zaskoczyło mnie przestrzeganie higieny. Kroplówkę podano mi w sali pierwszej pomocy i
wyprowadzono na korytarz gdzie Bogusław Maśliński http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?542793
środa, 09 września 2009
Jan Grudniewski: O zamiarze zorganizowania pikiety poparcia Jana Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem
![]() Sprawozdanie z procesu dnia 8 wrześnie 2009 r. Informację o zamiarze zorganizowania pikiety poparcia Jana Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem wysłaliśmy listem poleconym 26 sierpnia 2009 r. do władz Warszawy /w załączniku/. Uzyskaliśmy telefoniczne potwierdzenie legalności tego przedsięwzięcia. O godzinie 8-30 pikieta była gotowa. Kilka dni po naszym zgłoszeniu, organizacja uchodzącego za „ przyzwoitego ” Sandauera zgłosiła demonstrację w tym samym miejscu i czasie co nasza. Istniała obawa, że jest po to by naszą pikietę zmarginalizować. Okazało się na procesie , że Schnepfowie rozpoczęli atak i prowokację , a sędzia wypędził z Sali publiczność. ![]() Rozprawa rozpoczęła się o godzinie 9-35 na największej Sali Sądów, było 72 osoby na ścienionych miejscach siedzących i 16 osób stojących nie zmieściło się w Sali kilkanaście osób. Razem około 100 osób. Nie byli Michnik, Gugala, Passent, Baczynski, Morawski, Wójcik, Wroblewski. Michnik od 8 do 11 -09 miał być służbowo na Ukrainie. Był tylko jeden raz na pierwszej rozprawie. Adwokat, reprezentant Kobylańskiego Andrzej Lew–Mirski Byli Robert Nowak, poseł Kowalski, senator Ryszka, Poręba, Sulatycki, red. Myśli Polskiej i inni. ![]() Pierwsza zeznawała Dorota Wysocka-Schnepf. Powiedziała , że tak jak wcześniej inni nie będzie zeznawać a jedynie złoży oświadczenie. Oświadczyła że dołożyła wszelkiej staranności w swoich opracowaniach i nic nie odwołuje. Mówiła , że Jan Kobylański finansował Radio Maryja na 130 tys. dolarów. Zakończyła też zdecydowanym poparciem swojego stanowiska. Ryszard Schnepf, były ambasador w Ameryce Łacińskiej urodzony w 1951 r. zaproponował sędziemu, żeby nie mówił z trybunki do sędziego ale aby z ławy oskarżonych do publiczności. Bo jak stwierdził publiczność nie słyszy a on chce wygłosić znamienne oświadczenie. Od razu zaatakował, że to akt oskarżenia podrywa jego autorytet jako dyplomaty i przedstawił siebie jako poszkodowanego. Omawiał w punktach zarzuty wobec siebie a rozwijał szeroko mówiąc też nie na temat o innych oskarżeniach, tak jakby występował w obronie innych. Zarzucał korupcję, naciski i antysemityzm. Zaczęła reagować publiczność. Sędzia groził usunięciem publiczności. Wyrzucał tych co głośniej zareagowali i sami się zgłaszali. Wówczas jeden z adwokatów wygłosił że publiczność należy wyrzucić bo nie chce słuchać w milczeniu. Wyrzucili kpt. Sulatyckiego, bo dyskretnie zrobił zdjęcie. Wówczas Schnepf zaostrzył wypowiedź i nazwał Jana Kobylańskiego żydożercą. Sala zareagowała protestem. Adwokat ponownie zaproponował wyrzucenie publiczności. Sędzia znów wyrzucił kilka osób. Gdy Schnepf zaczął się powoływać na opinię córki Jana Kobylańskiego używając prowokacyjnych słów sala znów zareagowała przeciw Schnepfowi. Gdy publiczność nie chciała wyjść i zaczęła okupować salę, sędzia wezwał policję która dokonała to siłą. Po dłuższej przerwie proces się toczył dalej ale bez świadków publiczności . Schnepf jeszcze z 40 minut prowadził swój wywód mówiąc w imieniu wszystkich oskarżonych i zdobył przewagę nad sędzią, aż się sędzia zdenerwował, kazał złożyć oświadczenie do protokółu i zakończył tą sprawę. Ogłosił , ze następna rozprawa odbędzie się 5 listopada o godzinie 9-30 w Sadzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa, ul. Ogrodowa 51, sala nr 4. Ta sala zmieści tylko 30 osób. Postulowałem wcześniej do sędziego jako organizator pikiety społecznego poparcia, że jest to proces tak ważny społecznie, ze powinien odbyć się w sali kinowej i jako jawny powinno się było nagrywać ale sędzia machnął ręka , że to nie do niego należy, jest to zarządzenie Prezesa Sądu. ![]() Pikieta W pikiecie wzięło udział czynny najmniej 120 naszych zwolenników i 80 sympatyków a rozdano ponad 600 ulotek. Jak zabrakło ulotki z Antypolonizmem, to dawaliśmy wyborcze Ruchu Uwłaszczeniowego, ponad 200 szt. Też są dobre. Nie wiem jak inni to ocenią te Pikietę ale sądzę , że dobrze. Spisałem adresy i telefony do nowych sympatyków, którzy chcą z nami działać czynnie jako sympatycy Prezesa Usopal . Większość to sympatycy Radia Maryja – starsze dzielne panie. Gdybym zebrał ich mieszkających centrum Warszawy 2 grupy po 4 osoby. To zrobiłbym im mniejsze plakaty 1m x 2 m i ulotki, wiec sami by jako zorganizowane grupki brali udział w warszawskich demonstracjach przyjezdnych z całej Polski. W Warszawie są demonstracje przynajmniej raz w tygodniu. Po pół roku cala Polska wiedziała by kto to jest Prezes Kobylański i o co walczy. Mówię to pod kątem senatorstwa bo zawsze myślałem, aby tacy zacni patrioci jak Jan Kobylański, Prezes Moskal z Polonii byli senatorami RP. Na następna pikietę zamówię takie przypinane znaczki z podobizna Prezesa Kobylańskiego walczącego z Antypolonizmem, w dwóch kolorach . Jeden kolor dla działaczy a drugi dla sympatyków wtedy łatwo się rozpoznać w tłumie i łatwiej rozmawiać i kierować. Bo w grupie ponad 100 osób ludzie się już mylą. Kto sympatyk a kto wróg. Jest potrzeba aby się Polacy organizowali , może się stanie kolejny cud i wyzwolimy się z tej okupacji. Zapraszam Przyjaciół z Polski i Zagranicy na pikietę w dniu 5 listopada 2009r na ul Ogrodowej 51 o godz 9-00 przed Sądem Rejonowym w Warszawie. PS. Panie Prezesie dziękuje za materiały o znanym człowieku i kartkę z Hiszpanii. Pozdrawiam z wyrazami szacunku Gen Jan G. Grudniewski Tel. 601 361 962 http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/2372
piątek, 28 sierpnia 2009
30 sierpnia 2009 Misa en la ColoniaPolaca 16:00 - 17:00
![]() Misa en la ColoniaPolacaEn Castellano . Celebrada por el padre Ladislao
OpisCon éstos calorcitos ya habilitamos
la pileta chica. Ya están despuntando las primeras hojas y los durazneros y
ciruelos explotaron en flores. Luego de la Misa , Té con torta.
środa, 26 sierpnia 2009
Barriletes en la Granja
![]() Źródło: www.yofuialbelgrano.com Red Social de alumnos y ex-alumnos de la ESCMB, Córdoba, Argentina Encuentra más videos como éste en yofuialbelgrano.com |
Refleksje z czwartego i piątego dnia procesu, wytoczonego przez Jana Kobylańskiego jego dziewiętnastu potwarcom z „Gazety Wyborczej”, „Wprost” „Rzeczypospolitej” i „Polityki”.
Sala sądowa jest wypełniona publicznością. Trzy razy rozprawa toczyła się w niewielkiej Sali Sądu dla Dzielnicy Mokotów przy ulicy Ogrodowej, raz w większej Sali sądowej przy Alei Solidarności.
W czwartym dniu procesu publiczność została przez sędziego Roberta Żaka usunięta z pomocą policji, pod pretekstem niewłaściwego zachowania się, kiedy padły prowokacyjne słowa oskarżonego, ambasadora z Hiszpanii a ongiś z Paragwaju i Urugwaju, Ryszarda Sznepfa, jakoby zacytowane z prasy paragwajskiej, że „Jan Kobylański jest znanym, międzynarodowym bandytą” . Słowa te wywołały zrozumiały odruch oburzenia, który został wykorzystany dla usunięcia publiczności. Trzeba było widzieć, nie skrywany wyraz triumfu na twarzach oskarżonych i ich adwokatów! Obecność publiczności jest oskarżonym przedstawicielom środków przekazu, wyraźnie nie w smak. Dziwi też zakaz sądu, nagrywania i fotografowania na sali. Jakże to nie sprawiedliwe wobec przedstawicieli społeczeństwa, którzy obserwują proces tych, którzy całe życie niezwykle jednostronnie, jak wykazuje proces, manipulują opinią publiczną!
Oskarżeni jak dotąd stają przed sądem w ilości trzech, czterech.
Większość jest zawsze nie obecna. Np. Adam Michnik nie stawił się dotąd na żadnej rozprawie, jego adwokaci usprawiedliwiają go pod różnymi pretekstami. Bywa, że na sali jest więcej ich adwokatów, niż
oskarżonych. Trzeba przyznać, że jak dotąd, sąd gładko to przełyka.