
Po powrocie z XVI zjazdu USOPAŁ [Montevideo-Urugwaj], gdzie byłem zaproszony jako przedstawiciel Patriotycznego Ruchu Polski, zacząłem analizować jego przebieg a szczególnie wypowiedzi zaproszonych gości z Polski i analizować porównując z obecną sytuacją w Polsce jak i na świecie.
Czegoś mi w tym spotkaniu u Pana Jana Kobylańskiego brakowało. Początkowo nie wiedziałem czego; spotkania, rozmowy na różne tematy, np. ekonomi, czy brak odpowiedzialności rządów za pogarszającą się sytuację w Polsce. Nieużyteczne sądownictwo. Przemysł w obcych rękach. Polacy bez pracy w Polsce, a ci co mają są wyzyskiwani i oszukiwani przez swoich pracodawców - zaniżane płace. Sprawy sądowe toczące się w nieskończoność. Odczucie władzy ponad władzą. Z tego wszystkiego wygląda, że można w Polsce walczyć o wiele spraw, ale trzeba posegregować siły. Pytanie jakie siły? Tych kilka tysięcy świadomych starszych ludzi, plus, może też kilka tysięcy Polonusów porozrzucanych po całym świecie.






